Dzieci bawiące się w ofiary i agresorów – bajka o 2020r.

Opublikowane przez admin w dniu

Poczułem inspirację, by to co zaczęło się dziać w naszym Państwie, ale i na świecie w roku 2020, spuentować krótką bajką.

Wybaczcie ale nie mam telewizora, dlatego to co się obecnie dzieje na świecie, staram się wybadać na podstawie tego, na co czasem trafię w internecie. Gdy tak zacząłem się zastanawiać co się tak naprawdę dzieje i tak sobie o tym pomedytowałem, to jakoś samo się to tak napisało

Bajka smutna, ale ze szczęśliwym zakończeniem

Na podwórku miały bawić się dzieci i przyjemnie spędzać ze sobą czas. Poprzedniego dnia umówiły się, że w ten dzień będą bawić się aż do wieczora, dlatego rodzice przygotowali im bardzo dużo pysznego jedzenia i zapakowali je dzieciom do plecaków.

Gdy dzieci wreszcie się już spotkały, zaczęły się zastanawiać co powinny robić by się nie nudzić i fajnie spędzić ten dzień. Zaczęły zarzucać się naprawdę wieloma pomysłami, a gdy wybrały już wszystkie zabawy, które im odpowiadały, postanowiły że pobawią się w pięknym, oddalonym o kilka kilometrów zagajniku. W tym miejscu miały także zrobić sobie ucztę ze wszystkich smakołyków przygotowanych dla nich przez ich rodziców.

Po kilkuset metrach wędrówki dzieci stwierdziły jednak, że nie chce im się tego wszystkiego taszczyć w plecakach, dlatego postanowiły, że jedzenie załadują na wózek i będzie wiózł je ten kto przegra w głosowaniu. Dziecko które przegrało w tej konkurencji, może i nie miało szczęścia do głosowań, ale było dosyć bystre. A tego dnia gdy poczuło się poniżone przez innych, poznało także uczucia zawiści i chęci zemsty.

Z powodu swojej urazy postanowiło w pewnym momencie, że oddali się od grupy, schowa wózek z jedzeniem, a później wróci i odegra się za to co mu się przydarzyło. Dziecko jak to dziecko. Jak pomyślało tak zrobiło. Zraniony chłopczyk schował jedzenie, dogonił resztę grupy i powiedział wszystkim, co zrobił. Następnie zaczął im grozić, że jeśli wszyscy nie będą go teraz słuchać i robić tego co on każe, to on zabierze im ich własne jedzenie i sam je później zje, wraz z tymi którzy będą słuchać jego rozkazów.

Następnie zranione dziecko podzieliło wszystkie dzieci na dwie grupy. Jedna grupa miała odgrywać rolę ofiar które miały za zadanie się bać, a druga miała być agresorami, którzy mieli za zadanie podsycać strach w pierwszej grupie. Zraniony chłopczyk powiedział, że jeśli podsycający strach wywiązą się dobrze ze swojego zadania, to jako pierwsi będą mogli zjeść te smakołyki które sobie wybiorą.

Dzieci które zostały wybrane przez zranionego chłopca do roli siejących strach, skuszeni wizją smakołyków tak zawzięcie zaczęły się bawić że zapomniały w pewnym momencie że to tylko zabawa. Zaczęło robić się zbyt poważnie i zbyt serio nawet jak na dzieci.

Grupa która odgrywała ofiary, tak bardzo się już bała, że zaczynała płakać i tracić chęć nie tylko do zabawy ale i do życia. Niestety dzieci które odgrywały rolę oprawców jeszcze bardziej to nakręcało, bo zauważały że dobrze wykonują polecenia zranionego chłopczyka, Oni chcieli tylko zrobić to co im kazał, bo robili się już bardzo głodni, a on obiecał im, że w zamian za pomoc, powie im gdzie jest ich jedzenie i pozwoli im coś zjeść.

W pewnym momencie najmłodsza dziewczynka, która miała odgrywać rolę ofiary, zaczęła jednak bardzo głośno krzyczeć, żeby zwrócić na siebie uwagę. Po dłuższej chwili naprawdę intensywnego krzyku powiedziała, „Koniec tego to zaczyna wyglądać już zbyt serio a wy zapomnieliście że to miała być miła zabawa i przyjemny dla wszystkich dzień.”

Następnie odwróciła się do zranionego chłopczyka, który przegrał w głosowaniu i powiedziała do niego.

„Jak nie przestaniesz nas szantażować, że nie powiesz nam gdzie jest nasze jedzenie, to pójdę do twoich rodziców i powiem im jak przez Ciebie zaczęły zachowywać się wszystkie inne dzieci z podwórka.

* * * * * * * * * * * stąd w podskokach, bo widzę że dzieci, które miały odgrywac rolę ofiar, zaczynają już się otrząsać ze skutków twojej zabawy, a chłopcy, którzy mieli na twoje polecenie straszyć, zaczynają widzieć, że przegięli i przepraszają tą pierwszą grupę.

Jeśli szybko się stąd nie ulotnisz, to odczujesz cały ten strach, który wywołałeś, nie w swoim umyśle jak my, ale na własnej skórze.

Zraniony chłopczyk sam to zauważył i zaczął bardzo szybko uciekać, obmyślając już po drodze, w jaki sposób udobruchać wszystkie dzieci, które na powrót się zjednoczyły i były bardzo, bardzo wściekłe. Ale po tym gdy dzieci zaczęły się już uspokajać, stwierdziły że zamiast gonić zranionego chłopczyka by wymierzyć mu karę, musza odnaleźć jedzenie, bo inaczej będą głodne i będą musiały z konieczności przerwać zaplanowaną zabawę.

Po kilkunastu minutach jeden chłopiec odnalazł plecaki z jedzeniem i zaczął głośno gwizdać, by inne dzieci także znalazły to miejsce i zabrały swoje jedzenie. Po rozdzieleniu plecaków, dzieci ponownie udały się w kierunku zagajnika, a najmłodsza dziewczynka, która przerwała tą chorą zabawę, zawróciła w stronę domu, zabrała plecak nie tylko swój, ale i zranionego chłopczyka i poszła go odszukać.

Chciała wspólnie z nim zjeść posiłek i obmyślić plan jak wykorzystać jego bystrą inteligencją do tego, by udobruchać resztę dzieci gdy te wrócą już z zagajnika.

Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial