Samoedukacja. Jak się do niej zabrać?

Opublikowane przez admin w dniu

Samoedukacja

Słowa klucze: samoedukacja, typy inteligencji, skutki systemowej edukacji szkolnej, rozpoznawanie swojego potencjału.

Jeszcze kilkanaście lat temu wielu ludzi uważało, że wystarczy przyswoić trochę opinii o tym jak rozumiano świat za czasów nauki szkolnej, do tego by zakończyć swoją edukację. Ludzie powszechnie wierzyli wtedy w mit, że człowiek dorosły nie ma takiej zdolności do przyswajanie wiedzy jak dzieci i że jeśli nie nauczył się czegoś w swoim dzieciństwie i młodości, to będzie miał później duże problemy z z uczeniem się tego w wieku dorosłym.

Dzięki rozwojowi nauk neurobiologicznych, czyli nauk badających ludzki mózg zrozumieliśmy na szczęście, że człowiek może uczyć się właściwie przez całe życie, bo jego zdolności do przyswajania i przetwarzania wiedzy nie zależą tak bardzo od wieku jego organizmu, tylko od jego stylu życia, myślenia i nawyków w tym tych żywieniowych.

Z powodu zmiany tych paradygmatów myślenia, samoedukacja staje się dzisiaj coraz bardziej popularną praktyką wśród wielu osób. Często są to ludzie, którzy swoją przygodę z nauką, zakończyli lata temu, po zakończeniu standardowej edukacji szkolnej. Tacy ludzie mogą zastanawiać się czasem jak taka samoedukacja powinna wyglądać, by była ona efektywna i korzystna dla ich rozwoju. Czy taka nauka, powinna mieć coś wspólnego z tym jak wyglądała edukacja szkolna i akademicka ?

Czego nauczyły mnie Państwowe szkoły i uczelnie?

Patrząc na to z mojej perspektyw, szkoły i studia pedagogiczne nauczyły mnie głównie tego jak zapamiętywać i gromadzić wiedzę i że trzeba słuchać przełożonych. Zrozumiałem jednak, że żyjemy dzisiaj w takich czasach, że każdy z nas posiada dostęp do szerokiej wiedzy z wielu różnych dziedzin i to na wyciągnięcie ręki. Wystarczy że wpiszemy kilka słów w wyszukiwarce internetowej, a znajdziemy tak wiele informacji, że może to przyprawić o zawrót głowy. Już z tego tylko względu, umiejętność samego zapamiętywania informacji, nie jest moim zdaniem tak ważna jak kiedyś. Są inne dużo ważniejsze umiejętności, jak umiejętność odróżniania tego jaka wiedza jest korzystna i użyteczna, a jaka bezużyteczna czy nawet szkodliwa, czy umiejętność rozpoznawania najbardziej istotnej treści w badanych zagadnieniach.

Nie ma też co co ukrywać, że w tradycyjnym szkolnictwie, nacisk kładziono głównie na rozwój lewej półkuli mózgu, odpowiedzialnej za działania logiczno analityczne, choć jest to zaledwie niewielki wycinek naszych możliwości.

Świadomie lub nie, ale zmuszano nas do budowania własnej samooceny i poczucia wartości, na podstawie tego jakie wyniki osiągaliśmy na tle innych dzieci, w zadaniach rozwijających głównie inteligencję logiczno-matematyczną i językową, choć są to zaledwie dwa typy inteligencji z 8 opisanych przez psychologa Gardnera:

Inteligencja językowa

logiczno-matematyczna

wizualno-przestrzenna

ruchowa

muzyczna

interpersonalna (międzyludzka)

intrapersonalna (wewnętrzna)

Inteligencja przyrodnicza

Pozostałe 75% typów inteligencji postrzegano w szkołach jako mniej istotne.

To moim zdaniem trochę niesprawiedliwe podejście, bo nie wszystkie dzieci uzdolnione są akurat językowo i logiczno-matematycznie. Uważam, że nauczanie powinno być dopasowane do uzdolnień, a nie tak jak jest obecnie, jeden odgórnie narzucony plan rozwoju dla wszystkich i nie ma dyskusji

Jakie ponieśliśmy z tego powodu konsekwencje?

Po zakończeniu standardowej edukacji szkolnej, sporo dzieci utalentowanych w innych typach inteligencji niż językowy i logiczno- matematyczny, ale kiepskich w tych dwóch, mogło, czuć się mniej wartościowe czy wręcz gorsze od innych i zaprojektować na podstawie tego uczucia swoje życie dorosłe. Te dzieci nie były głupie czy mało zdolne. Po prostu nie rozpoznano ich potencjału i kazano im się uczyć tego co nie było dopasowane do ich uzdolnień.

To mogli być świetni sportowcy, artyści wszelkiej maści, czy ludzie wrażliwi emocjonalnie zdolni pomagać innym. Niestety osoby te z rozwojem swoich talentów musiały radzić sobie same, bo w obecnych realiach, społeczeństwo ich uzdolnienia uznało za mniej istotne dla realizacji obranych przez siebie celów.

Uważam, że kładzenie nacisku tylko i wyłącznie na rozwijanie się w dziedzinach, które nie są naszą mocną stroną, ale przez kogoś zostały uznane za ważne i potrzebne, jest bardzo frustrujące i wzmacnia jedynie przekonanie, że jesteśmy małowartościowi. Obniża to naszą pewność siebie i samoocenę. Powinniśmy raczej wzmacniać swoją samoocenę poprzez skupienie się na rozwoju naszych mocnych stron.

Podsumowując mój wywód, jeśli chcemy by nasza samoedukacja była dla nas przyjemnością, a nie przykrym doświadczeniem, powinniśmy wpierw dobrze poznać samego siebie, by zrozumieć czego właściwe najbardziej potrzebujemy od życia my sami i do czego mamy największe predyspozycje.

Później musimy dowiedzieć się w jaki sposób powinniśmy edukować się w tych dziedzinach by było to dla nas efektywne i przyjemne (każdy z nas jest inny, preferuje więc inną metody nauczania).

Następnie wystarczy z samo-edukowania się, nawyk codziennego, choćby krótkiego powtarzania.

Wtedy z każdym dniem stajemy się coraz lepsi, w wybranych przez siebie dziedzinach.

Samoedukacja – Poznaj samego siebie!

Jeśli chcemy rozwinąć swoje potencjały, musimy wpierw dobrze poznać samego siebie. Już kilka tysięcy lat temu w starożytnej Grecji, na frontonie świątyni Apollina w Delfach napisano „Poznaj samego siebie, a poznasz świat i wszystko inne”

Poznanie samego siebie jest głównym fundamentem samoedukacji. Chcemy przecież unikać sytuacji gdy ryba próbuje uczyć się jak wspinać się po drzewach(np. urodzony sportowiec, któremu rozkazuje się zapomnieć o sporcie i uczyć się głównie fizyki i matematyki) Wbrew pozorom to dosyć częsty przypadek, zwłaszcza w szkołach publicznych. Ryba musi wpierw dowiedzieć się że jest rybą i jej talenty leżą w innych dziedzinach niż te, w których na siłę próbowano wyszkolić ją w szkole.

Samoedukacja jest łatwa przyjemna i efektywna, ale tylko wtedy gdy jest ona zgodna z naszą naturą i predyspozycjami.

W kolejnych artykułach, postaram podzielić się z Państwem wiedzą, która pomoże lepiej zrozumieć jak funkcjonuje umysł człowieka i da szansę na zrozumienie tego jak i kiedy kształtują się nasze sposoby widzenia świata, myślenia i postępowania.

Następnie w serii artykułów szczegółowo opiszę 9 archetypowych modeli postrzegania świata i reagowania

Opiszę:

czego najbardziej pragnie każdy archetyp charakteru,

czego najbardziej się boi,

jakiego typu dzieciństwo/wychowanie, może ukształtować dany archetyp charakteru,

jak dany archetyp charakteru zachowuje się w swoim dojrzałym i nie dojrzałym stadium rozwoju,

co musi zrozumieć każdy archetyp charakteru,aby rozwinąć swój potencjał

dzielę się również wskazówkami, jak każdy archetyp charakteru powinien zmienić swój sposób myślenia, by rozwinąć swój potencjał

Po przeczytaniu opisu wszystkich archetypów charakterów, łatwiej będzie zrozumieć, jak bardzo styl wychowania przekłada się na kształtowanie się czyjegoś sposobu widzenia świata. Może to być inspiracja, również dla rodziców, skłaniająca do zastanowienia się nad tym jak ich postępowanie wobec własnych dzieci, kształtuje umysły i przyszłość ich pociech.

Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial