Stara świat powoli znika. Nowy świat jest tuż za progiem.

Opublikowane przez admin w dniu

nowa ludzkość

,,Gdzie jest ten nowy świat? Już nie mogę się doczekać by zacząć w nim zyć”. Fot @sesje zdjęciowe Margo & Lukas Lord

Wszyscy czujemy lęk i niepewność z powodu tego co się obecnie dzieje na świecie. Pandemia Covid budzi w każdym z nas większe lub mniejsze obawy o przyszłość. Osobiście uważam, że każdy kryzys jest tak naprawdę szansą w przebraniu. Motywacją do tego abyśmy przekształcili nieświadomy styl życia i myślenia, który jest szkodliwy dla nas lub planety.

Zazwyczaj dzieje się tak, że gdy jest nam wygodnie i nic nam nie zagraża, popadamy w rutynę, stagnację, nie chcemy się zmieniać. Chcielibyśmy by wszystko było po staremu, bo było to dla nas coś znajomego, przewidywalnego, bezpiecznego. Stan ekosystemu naszej planety sprawia jednak, że jeśli chcemy by dało się tutaj jeszcze w ogóle żyć, musimy z konieczności przekształcić wzorce na których zbudowaliśmy jako cywilizacja i społeczeństwo nasz sposób życia.

Wiem, że stary świat już nie wróci, ponieważ nie może. Jest nas po prostu już zbyt wielu na planecie i zbyt wielu ludzi automatycznie przyswaja stare szkodliwe wzorce życia i myślenia, które niszczyły środowisko i życiu na planecie. Nowy świat czyli taki, w którym ludzie rozumieją, że każde życie jest cenne nie tylko ludzkie, dopiero zaczyna się manifestować. To świat oparty na akceptacji różnic i wspieraniu indywidualności, a także umożliwianiu jednostkom maksymalnego rozwoju ich potencjału.

Stary świat oparty był na rywalizacji, nieodpowiedniej dystrybucji zasobów utrzymującej większą część ludzkości w uzależnieniu od garstki, która te zasoby chomikowała dla siebie.

Ludzie starego świata byli zachłanni, ponieważ czający się w ich podświadomości lęk, zaszczepiony w ich psychice jeszcze w czasach dzieciństwa, kazał im wierzyć, że zasobów brakuje dla wszystkich i trzeba o nie walczyć z innymi. Ten lęk sprawiał, że z obawy o przyszłość ludzie chcieli gromadzić więcej niż potrzebują i to nawet kosztem innych istot.

W tym starym świecie wmawiano ludziom, że tacy jacy się urodzili są nic nie warci i dopiero muszą udowodnić innym swoją wartość. Że musza zdobyć to czy tamto, stać się tym i tym, kupić to czy tamto. Ludzie w to wierzyli dlatego pracowali całe życie ponad siły by poczuć się kimś wartościowym i godnym w oczach społeczeństwa upatrującego taki szkodliwy wzór myślenia jako prawdę

Ta upragniona marchewka na kiju, która miała pomóc ludziom poczuć się znowu dobrze z samym sobą, ciągle się jednak oddalała. Ludzie nabywali coraz więcej przedmiotów, zdobywali coraz więcej tytułów, ale nie czuli się wcale z tego powodu lepiej. Niepohamowana konsumpcja i zadowalanie zmysłów w nadmiarze, nie może bowiem zapełnić tej pustki w sercu, która płynie z tego, że nie czujemy się dobrze we własnej skórze i nie realizujemy naszego życiowego powołania.

W nowym świecie ludzie nie potrzebują przedmiotów i władzy do tego by budować na ich podstawie własną samoocenę. Rozumieją, że wysoka samoocena pochodzi z rozpoznania swojego życiowego potencjału i realizowania się w nim. Rozumieją, że inne istoty również mają prawo żyć w dostatku i szczęściu bo pierwotnie wyglądało wszystko tak, że ziemia była obfita w żywność i zasoby i każdy miał do nich dostęp.

Ludzie nie bali się że to nagle zniknie, dlatego każdy brał tylko tyle ile potrzebował i nic ponadto. Nigdy niczego nie brakowało, bo stan braku pojawia się tylko i wyłącznie z powodu świadomej intencji człowieka. To człowiek stworzył ten stan nie natura, ponieważ tylko te osoby, którym czegoś brakuje można kontrolować, jeśli to ty jesteś tym który posiada to czego oni pragną. Niestety ludzkość tańczy obecnie jak kukiełki pociągane za sznurki przez garstkę szaleńców, która umiejętnie kształtuje ludzkie pragnienia i potrzeby.

Wiecie co niech ci szaleńcy którzy dla swoich egoistycznych celów od setek lat tworzyli ten stary świat, zachowają sobie swoje zasoby i przedmioty, bez których rzekomo nie możemy się obyć.

My nie musimy być od nich uzależnieni i dzięki współpracy, możemy stworzyć nowy świat. Świat ludzi którzy rozwinęli na tyle wysoki poziom samoświadomości, że wolą tworzyć niż niszczyć. Wolą się dzielić niż odbierać. Ten stary świat był światem śmierci i rozpadu i ja nie chcę w nim zyć. Wolę odszukać ludzi którzy czują, że pojawili się w tych trudnych czasach po to by ten nowy świat stworzyć i wspólnie z nimi to zrobić. Taka jest moja droga. I będę nią szedł niezależnie od tego czy będę musiał iść nią sam, czy pojawią się na niej inne osoby, które czują podobnie.

Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial